RPA - Republika południowej Afryki - jedno z najpiękniejszych miejsc

08 maja 2019, 10:14

Do Południowej Afryki poleciałam na ślub. Rodzina mojego partnera zamieszkała tam 30 lat temu.
RPA - Republika południowej Afryki - jedno z najpiękniejszych miejsc
Mimo tego, że obydwoje pochodzili z Polski ceremonia odbyła się tam, na pięknej plaży w miejscu położonym 40 minut drogi od Cape Town. Dzięki temu mieliśmy okazję zobaczyć duży kawałek południowej części kraju. Na zdjęciu oglądamy panoramę Kapsztadu, wyłaniającą się zza gór.

Kapsztad

Kapsztad jest miastem górzystym, ulokowanym nad samym morzem, z ogromną ilością niesamowitych domów usytuowanych na wzgórzach. Jest to najstarsze i największe miasto pod względem ludności w Południowej Afryce. Nocą tętni życiem, pełne młodych ludzi i modnych knajp i barów. Nad miastem rozprzestrzenia się Góra Stołowa (table mountain).



Kapsztad

Kapsztad

Zmierzając na południe od Cape Town, można znaleźć wiele okazałych domów, wraz z prywatnymi plażami.

Cape Town

Muzułmańska dzielnica Cape Town, Bo-Kaap, zamieszkała przez etniczną grupę Cape Malays. Charakterystyczne są dla niej urokliwe kolorowe domki w towarzystwie wspomnianej już wcześniej Góry Stołowej.

Muzułmańska dzielnica Cape Town

Muzułmańska dzielnica Cape Town

Muzułmańska dzielnica Cape Town

Plaże Kapsztadu

Plaże Kapsztadu są jednymi z najczystszych na świecie, a dodatkowo idealnie nadają się do Surfingu. Nie ukrywam, że było to jednym z głównych celów mojego wyjazdu, niestety mina mi trochę zbladła gdy dowiedziałam się o jednym podstawowym niebezpieczeństwie jakim są rekiny. Przez dwa pierwsze dni odmawiałam wejścia do wody, jednak po rozmowie z lokalnymi surferami na następny dzień już się niczym nie przejmowałam. Po pierwsze, ataki rekinów na ludzi, są zjawiskiem bardzo rzadkim, a po drugie odkąd miasto zaczęło monitorować plaże od paru lat nie wydarzył się żaden wypadek. Obserwacja brzegu, polega na tym, że w najwyższych punktach miasta usytuowani są pracownicy z lornetkami, którzy cały dzień obserwują wodę i w razie zauważenia jakiegokolwiek rekina informują ratowników, którzy natychmiast dają sygnał wszystkim ludziom, aby opuścili wodę.

Plaże Kapsztadu

Plaże Kapsztadu

Zachód słońca widoczny z Góry Stołowej.

Góra Stołowa zachód słońca

Góra Stołowa zachód słońca

Góra Stołowa zachód słońca

Góra Stołowa zachód słońca

Góra Stołowa zachód słońca

South Africa to także najbardziej znane na świecie wina i winnice. W południowej części kraju można znaleźć kilkanaście winnic, oferujących zwiedzanie wraz z testingiem.

RPA wina i winnice

Pingwiny w RPA

W RPA żyją również pingwiny. Można udać się tam na słyną plaże pingwinów Boulders Beach, gdzie z bliska można przyglądać się tym stworzeniom. Nie ukrywam, że trochę się zdziwiłam bo byłam pewna że będą one większe, a okazały się wielością nie przewyższające kota. Co nie zmienia faktu że są pięknymi zwierzętami. Na zdjęciu matka wysiadująca jajka.

Pingwiny w RPA

Pingwiny w RPA

Township

Okolice Kapsztadu to także Township, czyli tamtejsze slumsy. Już w drodzę z lotniska przeraża ogrom powierzchni jakie zajmują blaszane domy. Wstrząsające jest również to że tylko 10 % populacji South Afryki to biali ludzie, a niestety przez pierwsze dni pobytu widziałam głównie ich. Ponieważ większość czarnych ludzi żyje poza miastami, na tych wielkich przestrzeniach, wraz z tysiącami innymi, dzieląc ze swoją rodziną zaledwie parę metrów kwadratowych.

Township RPA

Jadąc do Afryki można by się było spodziewać, że jedziemy na kontynent czarnych ludzi, a niestety w RPA, odczułam coś innego, że biali zdobyli ten kraj, żyją tam po swojemu, żyją tam w niezgodzie z lokalnymi mieszkańcami. Czuć problem rasizmu tam, ja niestety sama poczułam strach przed ludźmi ze slumsów, ponieważ historie napędzają stracha, a tak być nie powinno. Przerażają mnie te kontrasty, wille, baseny, strach i slumsy.

RPA

RPA

Buntownicy

W drodze na Południowy-wschód kraju mijaliśmy buntowników, którzy w nocy rzucali podpalone opony na drogę krajową, rozbijali butelki, żeby zmobilizować rząd do dostrzeżenia ich problemów. Niestety w przeciągu tygodnia byliśmy świadkami trzech takich buntów i z tego co się dowiedzieliśmy trwają one od lat, a buntownicy nie dostrzegają pomocy. Trochę nie ma im się dziwić, że czują się nierówno traktowani, gdy na skraju ich slumsów, budują ekskluzywne apartamentowce. A im jest ciężko dostać dobrą pracę, zarabiać godziwe pieniądze, ponieważ ludzie się ich boją. Więc zaczynają atakować innych z głodu, ze złości i krąg się zamyka.

buntownicy w RPA

Nature Valley

Celem naszej podróży było Nature Valley, niesamowite miejsce położone ponad 6 godzin drogi od Cape Town. Piękne plaże i natura. Nie sądziłam, że Afryka może być tak zielonym kontynentem. Zadziwiło mnie również to jak wielki spokój bił z tego miejsca i jak bardzo można tam było odpocząć. Większość mieszkańców Południowej Afryki kocha sport. Duża część z nich regularnie biega, surfuje czy jeździ na rowerze. Nature Valley jest idealnym miejscem do tego żeby odpocząć aktywnie, można tam nie tylko chodzić po górach, ale również uprawiać wiele sportów wodnych, albo wynająć kajaki.

Nature Valley RPA

Nature Valley RPA

Najwyższe Bungee na świecie

W okolicy Nature Valley, znajduję się również najwyższy most do skoku na bungee na świecie. Wysokość wynosi 216 m, a z jego szczytu rozprzestrzenia się niesamowity widok

najwyższy most do skoku na bungee na świecie

najwyższy most do skoku na bungee na świecie

najwyższy most do skoku na bungee na świecie

najwyższy most do skoku na bungee na świecie

najwyższy most do skoku na bungee na świecie

Jeffreys bay

Kolejnym celem naszej podróży był Jeffreys bay. Jedno z 5ciu najlepszych miejsc do surfingu na świecie. Odbywa się tam wiele mistrzostw świata, a fale osiągają do 7 metrów wysokości. Jednak plaża ta zasłynęła nie dzięki wysokości fal, ale ich długości, ponieważ na jednej fali surfer jest w stanie przepłynąć nawet 1 kilometr. My testowaliśmy plaże na beach breaku, gdzie fale są symetryczne, dużo mniejsze i idealne dla mało doświadczonych surferów;)

Jeffreys bay

Jeffreys bay

Jeffreys bay

Jeffreys bay

Podróż do RPA

RPA wspominam jako jedno z najpiękniejszych miejsc w jakich byłam. Niesamowite plaże, widoki, surfing, świetne jedzenie i temperatura. Jednak nie chciałabym tam zamieszkać, ponieważ kwestia rasizmu jak dla mnie jest za duża i wiem że przeszkadzałoby mi to w życiu. Pytałam o to ludzi którzy mieszkają tam od lat i mówią, że po prostu przywykli że muszą bardziej uważać na kradzieże, zamykać auta, mieć wysokie płoty i nie chodzić po zmierzchu. Jednak jak dla mnie mieszkanie w miejscu w którym czuje się niebezpiecznie i w którym sama zaczynam czuć że jestem rasistką, to dla mnie trochę za dużo. Dlatego polecam się każdemu wybrać w tamte rejony, ale pozostając przy tym świadomym historii tego miejsca, być ostrożnym ponieważ jest tam niebezpiecznie, ale przy tym wszystkim nie zapominać że większość z ludzi których się boimy są po prostu ludźmi i traktować wszystkich z należytym szacunkiem.

Podróż do RPA

Podróż do RPA

wgarniturach

Autor artykułuMonika Nowotarska08 maja 2019, 10:14

Redakcja portalu

Daniel Gatner

Kamila Sowa

Monika Nowotarska