Tommy Hilfiger. Marzyciel z Nowego Jorku

20 sierpnia 2018, 09:26

„Ucieczkę planowałem od zawsze. To znaczy w zasadzie głównie o niej marzyłem. Wyrywałem się z miejsca, gdzie byłem, i przenosiłem w inne. Jak się urwać ze szkoły? Gdzie się wybiorę w ten weekend? Gdzie będzie impreza? Marzyłem o supersamochodach, dziewczynach, sporcie. Chciałem robić wielkie pieniądze, korzystać z uroków życia, być gwiazdą rocka. Oczyma duszy widziałem się na pokładzie jachtu gdzieś na Bahamach. Czułem wiatr na twarzy, słyszałem łopot żagli. Gdy patrzyłem w górę, na maszt, widziałem białe obłoki na tle błękitnego nieba. I byłem tam naprawdę”.
Tommy Hilfiger. Marzyciel z Nowego Jorku

Urodził się 24 marca 1951r. w miejscowości Elmira w stanie Nowy Jork.* Wychowywał się wraz z ośmiorgiem rodzeństwa w rodzinie pochodzącej z klasy średniej. Ojciec pochodził z niemiecko-szwajcarskiej rodziny, a korzenie mamy wywodziły się z Irlandii i Szkocji.

W szkole nie był prymusem. Miał trudności z angielskim, historią, matematyką, nie radził sobie nawet z czytaniem tekstu. Mimo tego ciekawość świata i pragnienie wiedzy pchały go do przodu. Kiedy nauczyciel matematyki omawiał z klasą zadania testowe, młody Tommy gapił się w tanie buty belfra, brązowe poliestrowe spodnie, koszulę non-iron i plastikowy krawat, myśląc sobie, że jego nauczyciel musi być wiernym klientem jednej z tanich sieciówek. Nie radził sobie z czytaniem, natomiast od najmłodszych lat świetnie orientował się w modowych trendach. Dziewczyny w jego rodzinie, w szczególności siostra Susie, wiele rozmawiały w domu o modzie, ciuchach i o tym co się nosi, a to musiało mieć wpływ na ich brata. Chłopak mający pięć sióstr, wie sporo rzeczy, o jakich inni chłopcy w jego wieku nie mają pojęcia.

Grabił liście, kosił trawniki, rozwoził gazety po to, aby za pierwsze zarobione pieniądze kupić sobie parę niskich conversów w sklepie z asortymentem sportowym Lou Paltrowitza. Ich cena wynosiła wówczas 13 dolarów. Młody Hilfiger był tak zafascynowany sklepem Lou, że w wieku 13 lat rozpoczął w nim swoją pierwszą poważną pracę, gdzie spotkał się z podstawami sprzedaży detalicznej, stuprocentową marżą, ideą rabatów oraz innymi elementarnymi zasadami handlu.

Ta piłka do koszykówki kosztuje dziesięć dolarów-mówił Lou zwracając się do klienta - ale sprzedam Ci ją za osiem pięćdziesiąt. – trzeba nadmienić, że kupił ją za pięć dolarów.

Praca w sklepie Lou dawała Tommy’emu wiele frajdy i cennej wiedzy do czasu jednego nieprzyjemnego incydentu. Pewnego razu po dostawie nowych, pachnących skórą piłek do golfa, Tommy postanowił że zabierze jedną do domu, nie mówiąc o tym szefowi. Stary Lou znał jednak doskonale swój asortyment, mając zawsze wszystko dokładnie przeliczone. Tego samego dnia Lou odwiedził Tommy’ego w jego domu i zapytał wprost czy zabrał jedną piłkę. Po rozmowie z ojcem, Tommy przyznał się do winy. Był zdruzgotany. Poczucie wstydu nie dawało mu wewnętrznego spokoju. Czuł, że zawiódł swojego ojca, Lou, ale najbardziej siebie. Ten pozornie błahy incydent zostanie już na zawsze w jego pamięci. Po tym jak prawda ujrzała światło dzienne, Tommy nie był w stanie kontynuować pracy u Lou. Czuł że bardzo go rozczarował, mimo tego że stary sklepikarz nigdy więcej nie wypomniał Tommy’emu tej przykrej sytuacji.

Tommy znalazł nową pracę i zainteresował się ruchem hipisowskim. Zaczął nosić dzwony i włosy do ramion. Moda hipisowska wywarła na nim tak silne wrażenie, że wraz z dwójką kolegów w 1969r. w rodzinnej Elmirze, otworzył swój pierwszy sklep z akcesoriami dla hipisów. Sklep nosił nazwę: People’s Place (ang. tłum. Miejsce dla ludzi). O dziwo jego pierwszy biznes zakończył się sporym sukcesem, ponieważ cały towar został sprzedany niemalże na pniu. Potrzeba szybkiego zaopatrzenia sklepu w towar, zaprowadziła młodego przedsiębiorcę wprost do Nowego Jorku.

https://www.business-standard.com/article/specials/tommy-hilfiger-s-designs-on-india-114102200908_1.html- młody Tommy Hilfiger w hipisowskim stylu łapie stopa

//vidm.in/the-stories-behind-famous-fashion-brands-part-ii/młody Tommy

https://www.huffingtonpost.com/2012/04/02/tommy-hilfiger-style_n_1392235.html?slideshow=true#gallery/217866/4młody projektant przed witryną swojego pierwszego sklepu People’s Place

Nowy York

Tommy zafascynował się tym miejscem jeszcze jako 15-latek podczas szkolnej wycieczki. Nowojorskie ulice iskrzyły energią, mnóstwem samochodów, przechodniów, sklepów. Miasto żyło. W powietrzu unosił się zapach hot dogów, a przez kraty w chodnikach buchało ciepłe powietrze z metra. Nowy Jork oczarował młodego Tommy’ego swoim niepowtarzalnym klimatem. Pierwszym dostawcą towaru do People’s Place stał się nowojorski sklep Limbo w którym Tommy zakupił osiemdziesiąt par spodni po pięć dolarów za sztukę, żeby sprzedać je u siebie za jedenaście. Tommy pragnął wiedzieć więcej. Szukał inspiracji, nowych pomysłów, był kreatywny. Dlatego w 1972r. postanowił wybrać się w podróż do Europy. Źródłem nowych pomysłów miał być Londyn. Chcąc zdobyć gruntowną wiedzę, zatrudnił się na kilka miesięcy w sklepie Jean Machine na Kings Road, gdzie odkrył markę jeansów Made in Heaven. Szybko dostrzegł potencjał marki, dlatego nie czekając ani chwili dłużej skontaktował się z jej właścicielem, organizując ich pierwszą dostawę na rynek amerykański. Po powrocie do USA, Tommy doznaje szoku kulturowego. Stwierdza, że prowadzi swój biznes na głębokiej prowincji, czego świadomość nie daje mu spokoju. Jest młody, pełny pasji i energii, chce się rozwijać ale już z własną niepowtarzalną marką. Spodnie Made in Heaven były pierwszymi prawdziwie stylowymi brytyjskimi jeansami na amerykańskim rynku i sprzedawały się jak świeże bułeczki. People’s Place stał się modny. Klientami zaczęli być rozpoznawalni lokalni celebryci, rockmani. Jednak dekada obowiązywania mody hipisowskiej spowodowała spadek jej popularności. Tommy wiedział, że musi stworzyć coś bardziej uniwersalnego, a jednocześnie prostego. Chciał sprzedawać odzież taką, jaką sam by chętnie nosił.

W 1976r. rynek amerykański dotknęła recesja. People’s Place popadło w tarapaty finansowe. Pracownicy czekali na pensje, dostawcy na zapłatę, bank odmówił finansowania. Tommy dał się wchłonąć wirowi pracy, zamówień, nowych kolekcji i zapomniał o bezlitosnym podstawowym prawie sprzedaży detalicznej jakie brzmiało: Nie przekraczać budżetu! Na naukę było już jednak za późno. W ramach postępowania upadłościowego, został szybko wdrożony plan naprawczy, aby firma nie zbankrutowała całkowicie. Zawarł ugody z wierzycielami i ostatecznie przetrwał. Tommy gorzko przełknął tę lekcję. Nauczył się jednak czytać ze zrozumieniem bilans księgowy firmy, kontrolować sprzedaż i wydatki. Wstydził się tego że w pewnym sensie poległ, ale jednocześnie wyciągnął odpowiednie wnioski. Stwierdził, że musi wiedzieć jeszcze więcej, nie tylko w przedmiocie mody i projektowania, ale także zarządzania przedsiębiorstwem. Martwił się, że zawiódł swojego ojca, który był człowiekiem bardzo ostrożnym i racjonalnym, a z którym Tommy od dzieciństwa miał dosyć trudną relację. Ojciec mimo swego trudnego charakteru, wspierał syna w jego planach i marzeniach, udzielał mu rad i napomnień, których Tommy nie słuchał. Tym bardziej było mu w obecnej sytuacji trudniej spojrzeć ojcu w oczy, kiedy ten zaczął być z niego dumny, na czym młodemu Hilfigerowi bardzo zależało. Poczuł, że będąc w wieku 25 lat zawiódł go ponownie jak niegdyś po zajściu w sklepie Lou Paltrowitza.

Pomimo problemów w roku 1976r. Tommy wraz z przyjacielem Larrym stworzyli swoją kolejną markę: Jacob Alan Sportswear, której nazwa pochodziła od drugich imion jej założycieli Thomas Jacob, Larry Alan. Marka nie doświadczyła jednak większego rozgłosu.

W czasie kiedy Tommy prowadził People’s Place poznał Susie Cironę. Miała wówczas siedemnaście lat, on dwadzieścia kilka. Początkowo sprzątała w sklepie, układała towar na półkach, jednak szybko okazało się że ma świetny gust i poczucie dobrego smaku. Zaczęła aranżować wystrój witryn, była dla Tommy’ego wspaniałą partnerką. Pobrali się w Pittsford 25 sierpnia 1979r. W miesiąc miodowy polecieli do Indii pracować nad ich pierwszą wspólną kolekcją, co faktycznie się udało. Po miesięcznej wizycie w Indiach, mieli zaprojektowaną linię koszul, spodni i kurtek w stylu charakterystycznych koszul do gry w kręgle z lat pięćdziesiątych. Do tego hawajskie koszule z haftem na plecach. Hindusi świetnie haftują. Wystarczyło wówczas okazać hindusom szkic czy fotografię, a oni natychmiast przenosili to na tkaninę. Pomimo prymitywnych narzędzi, okazali się bardzo pracowici. Kolekcja początkowo nosiła nazwę „ POOK” ponieważ tak zwracali się do siebie rodzice Susie, jednak z czasem doszli do wniosku, że nazwą linię „ Tommy Hill” z uwagi na to, że łatwiej będzie ją prezentować jako kolekcję autorską. Tommy wziął od razu pod uwagę „Hilfiger” w nazwie, jednak zrezygnował z tego w obawie przed trudnościami z wymówieniem jego nazwiska przez większość. Z uwagi jednak na brak dojścia do porozumienia z jego ówczesnym partnerem biznesowym Hindusem Muną Baigą marka upadła. Całość kolekcji zaprojektowanej przez Tommy’ego została przejęta przez Munę.

Fala niepowodzeń w biznesie przelała szalę goryczy i doprowadziła projektanta do jednoznacznej decyzji o wyjeździe do miejsca jego marzeń z młodości. Nowego Jorku. Sprzedał People’s Place szwagrowi i wyruszył. Chciał mieszkać i tworzyć w Nowym Jorku, nauczyć się prawideł produkcji na wielką skalę, z poważnymi kontrahentami, poczuć metropolitalny smak mody. Pomysł wyjazdu nie przypadł Susie do gustu. Zdążyła się już przyzwyczaić do ładnego wiejskiego domku ze strumykiem płynącym w ogrodzie, miejscem do joggingu i sielankową atmosferą. Musiałaby zostawić to wszystko, po to aby próbować nieznanego, brudnego i niebezpiecznego Nowego Jorku lat 70-tych. Podobnie jednak jak Tommy kochała modę i rozumiała potrzebę męża, dlatego zgodziła się na przeprowadzkę. Wynajęli mieszkanie i podjęli współpracę z firmą Jordache, która jednak nie wypaliła. Stali się bezrobotni. Musieli szukać pracy. Jest rok 1981. Tommy ma głowę pełną pomysłów, ale nie posiada majątku. Nie potrafi pracować na etacie. Pragnie być dla siebie sterem, żeglarzem i okrętem. Do głowy przychodzi mu pomysł szycia jeansów ze skórzanymi frędzlami, który okazuje się strzałem w dziesiątkę. Tak powstaje jego kolejna firma 20th Century Survival. Pojawia się jednak problem ze znalezieniem właściwej szwalni potrafiącej szyć jeansy. Poszukiwania zaprowadziły go aż do New Delhi. Z jego pobytem w Indiach wiąże się nieco zabawna, chociaż wstydliwa historia. Podczas odwiedzin jednej z indyjskich fabryk, Tommy’emu dała o sobie znać matka natura, po tym jak poprzedniego wieczoru oddał się trzygodzinnemu obżarstwu w jego ulubionej restauracji Bukhara w hotelu Mauyra. Kurczak tandoori, jagnięcina tandoori, krewetki, pieczywo nan, soczewica i wszelkie egzotyczne warzywa. Tommy już rankiem tego dnia odczuł, delikatnie rzecz ujmując, dyskomfort trawienny. Stwierdził jednak, że przykra dolegliwość minie mu zaraz po spożyciu odpowiedniej dawki medykamentów. Mylił się. Podczas rozmowy z właścicielem szwalni na temat próbek odzieży, zapytał nerwowo o toaletę, po czym udał się w jej miejsce gdzie zastał muszlę klozetową, okno i nic poza tym. Żadnej umywalki, papieru toaletowego, nie wspominając o ręczniku. Jako, iż potrzeba matką wynalazków, za papier toaletowy posłużyły mu jego własne… bokserki, których po użyciu w celu innym niż ich przeznaczenie, musiał się zwyczajnie pozbyć. Nie mógł ich przecież wrzucić do toalety. Otworzył okno i zobaczywszy zaśmiecone podwórko, cisnął nimi na zewnątrz, myśląc że przecież nikt tego nie zobaczy. Ponownie się mylił. Po powrocie do rozmów z właścicielem szwalni, niespodziewanie nagle do drzwi biura zapukał jeden ze służących, który trzymał w rękach zwinięte bokserki Tommy’ego, schludnie ułożone w kosteczkę. Czy to nie Pana własność? – zapytał zwróciwszy się do projektanta, którego twarz stała się w mgnieniu oka czerwona jak burak. Zawstydzony wsunął jednak znalezisko do teczki.

Po powrocie do USA, Tommy rozpoczyna dynamiczne działania sprzedażowe, poruszając się po mieście metrem z workiem wypchanym jeansami, puka od drzwi do drzwi przedstawicieli domów handlowych. Szuka w dalszym ciągu inspiracji, odwiedza ponownie Londyn, Hong Kong , Paryż i Saint- Tropez, to tam olśniewa go lekki żeglarski styl ubioru nadmorskiego kurortu. Udaje się. Jego produkty trafiają do sieci handlowych. 20 th Century Survival zaczyna przynosić dochód, a Tommy może się przenieść do nowego showroomu na Broadwayu pod numerem 1466. Szybko jednak wychodzi na jaw, że pozostali wspólnicy Tommy’ego, oszukiwali go w rozliczeniach co zmusiło projektanta do odejścia z firmy. Po opuszczeniu szeregów 20 th Century Survival, byli wspólnicy utrzymali się na rynku niecałe osiemnaście miesięcy. 15 czerwca 1982r. Thomas Jacob Hilfiger zakłada nową firmę o nazwie Click Point ze szwalniami w Indiach i Hong Kongu. Click Point różnił się od 20 th Century Survival tym, że ubrania były szyte w nowoczesnej linii, wykonanej z najwyższą starannością z najlepszych materiałów, a dodatkowo miały „ to coś”. Susie pracowała jako projektantka, co czyniła z wdziękiem, zaangażowaniem i sukcesem. Miała talent. Tommy podróżował pomiędzy Hongkongiem, Japonią, Tajwanem i Filipinami, doglądając kolekcji Click Point. Zarabiał około 100.000 dolarów rocznie. Firma miała jednak nadzorcę finansowego w osobie Richarda Delmana, który ograniczał im wydatki i liczył każdego centa. Tommy czuł się jak na uprzęży, nie mogąc do końca rozwinąć swoich skrzydeł. Chciał więcej zarabiać i czuć się niezależny. Zdecydował się na współpracę z kalifornijską marką Tattoo, szyjącą sportowe ubrania dla kobiet. Jego kontrakt z Tattoo dawał mu dodatkowe 100.000 dolarów rocznie. Czuł się jak milioner. Projektował teraz dla obu firm Click Point i Tattoo co wiązało się z ciągłymi podróżami pomiędzy Los Angeles i Nowym Jorkiem. Został dostrzeżony przez dom mody Calvina Kleina, gdzie zaoferowano mu posadę projektanta i wynagrodzenie w kwocie 200.000 dolarów rocznie. Jego kontrakt był już prawie gotowy, kiedy to w 1984r. spotkał się na swej biznesowej drodze ponownie z Mohanem Murjanim, przedstawicielem ogromnego przedsiębiorstwa z Indii Murjani Group do którego należała marka Gloria Vanderbilt Jeans, produkująca najlepiej sprzedające się jeansy na świecie. Mohan zapytał Tommiego co chciałby robić, na co ten odpowiedział: Stworzyć własną linię ubrań.

- A czym zajmujesz się teraz ? Zapytał.

- Właśnie wziąłem robotę u Calvina Kleina.

- Naprawdę? Kiedy zacząłeś?

- No… właściwie zaczynam dopiero w poniedziałek.

- Nie zaczynaj – rzekł stanowczo - Lepiej zróbmy tę linię Tommy’ego Hilfigera. Tommy był zafascynowany. Nie mógł uwierzyć, że nada życie swojej własnej, autorskiej marce, sygnowanej własnym imieniem i nazwiskiem. Jak wcześniej wspomniano, Tommy już wcześniej miał pomysł, aby sygnować swoim nazwiskiem linię ubrań, jednak zrezygnował z tego w obawie przed trudnością w wymowie jego nazwiska.

- A czy sądzisz, że ktokolwiek umie poprawnie wymówić Yves St. Laurent? – zaśmiał się Mohan.

Tommy podejmuje jedną z odważniejszych decyzji w swoim życiu - odmawia podjęcia pracy u swojego mistrza - Calvina Kleina. Dostrzegł bowiem szansę na realizację swojego marzenia. Poczuł, że musi zaryzykować. Murjani okazał się jednak bezwględnym negocjatorem i początkowo zażądał dożywotniego prawa do nazwy Tommy Hilfiger, na co Tommy nie wyraził zgody. Po czasie, strony doszły do porozumienia i Tommy udzielił Murjaniemu swego rodzaju licencji na korzystanie z nazwiska Hilfiger w zamian za procent od sprzedaży i wynagrodzenie za pracę przy projektowaniu w kwocie 250.000 dolarów rocznie. Do tego dowolny samochód klasy odpowiadającej Mercedesowi S i opłacone podróże pierwszą klasą.

Mohan poznał Tommy’ego z Joelem Horowitzem, prezesem marki Gloria Vanderbilt. Będzie dbał o Twoje interesy – odparł Mohan. Rok 1985 uznawany jest za był początek marki Tommy Hilfiger, a Tommy i Joel przyjaźnią się od tamtej pory do dnia dzisiejszego i darzą się wielkim szacunkiem i zaufaniem.

Logo

Tommy miał to o czym zawsze marzył. Swoje imię i nazwisko w nazwie marki. Potrzebował jeszcze jednego. Rozpoznawalnego logo, stanowiącego wartość każdej marki. Właściwie działające logo mówi więcej niż najlepszy slogan reklamowy. Sygnalizuje pewność siebie i zdecydowanie. Kiedy myślimy o koronie Rolexa, trójramiennej gwieździe Mercedesa, nadgryzionym jabłku Apple’a widzimy za nim konkretny, rozpoznawalny i globalny brand. Kiedy Tommy zaczął się zastanawiać nad tym jak ma wyglądać jego logo, pomyślał o marce Lacoste i koszulce polo z naszytym na niej aligatorem, Ralphie Laurenie i jego graczu polo, łyżwie Nike. Wówczas Mohan Murjani poznał Tommy’ego z pewną firmą graficzną z Kalifornii. Zapytany o wizję logo, stwierdził że uwielbia flagi. Fajnie mieć swoją własną – pomyślał. Ważne aby wyglądała oficjalnie i miała żeglarskie konotacje. Tommy uwielbiał żeglarski sztafaż towarzyszący pobytom nad morzem. Rodzi on myśl o dalekich podróżach, wywołuje obraz miejsc przesiąkniętych bogactwem. Upał, romans, flirt, ekscytacja, inspiracja- Newport, Nantucket, Portofino i Saint – Tropez. Morze to droga ucieczki. Uosabia klasę. Graficy wzięli zatem jego inicjały: T.J.H. i wcisnęli je w ciasny czworobok, po czym nanieśli Tommy Hilfiger na granatowe pasy powyżej i poniżej flagi. To było to. Kolory użyte we fladze miały kojarzyć się z marynistyką i mieć proste amerykańskie konotacje. Marka Tommy Hilfiger zaczęła być rozpoznawalna, a zamówienia zaczęły spływać od coraz liczniejszych sieci handlowych.

Nadszedł czas by zadbać o marketing. I w tym miejscu Tommy spotkał na swej drodze Geroga Loisa, mistrza reklamy, który zaprojektował dla niego slogan reklamowy o treści:

CZTEREJ NAJWIĘKSI AMERYKAŃSCY PROJEKTANCI MODY MĘSKIEJ TO:

R…. L……

P……E…..

C……K…..

T……H…..

A TO LOGO NAJMNIEJ ZNANE Z NICH:

Niżej umieścił tekst :

W większości domów pierwsze trzy nazwiska są dobrze znane (chodziło oczywiście o Ralpha Laurena, Perry’ego Ellisa, Calvina Kleina) Przygotujcie się, by dodać do nich czwarte. Podpowiadamy imię: Tommy. Nazwisko jest trudniejsze, ale już za parę miesięcy pozna je każdy Amerykanin. Ubrania Tommy’ego są swobodne – lecz nie niedbałe; klasyczne - lecz nie przewidywalne. On sam nazywa je „klasyką z nutką szaleństwa”. Tamci trzej nazywają je „ konkurencją”.

https://fontsinuse.com/uses/9323/tommy-hilfiger-launch-campaign-and-identity

https://famous-people.life/images/tommy-hilfiger/tommy-hilfiger-02.jpg

https://famous-people.life/images/tommy-hilfiger/tommy-hilfiger-08.jpg

Na reakcję środowiska nie trzeba było długo czekać. W 1986r. pod nagłówkiem Tommy Jakmutam? „New York Magazine” napisał: W branży odzieżowej zapanowało poruszenie. Spowodował je ktoś, kto w zgodnej opinii środowiska jest nikim, a porównuje się do nieporównanych.

Zaczęło być o nim głośno. Stał się rozpoznawalny. Jego ubrania zaczęły trafiać do masowego odbiorcy, jednak nie straciły na swojej jakości i stylu. Tommy zawsze powtarza swoim asystentom: „Musimy dbać o to, żeby ludzi było stać na nasze ubrania, a równocześnie robić takie , żeby każdy chciał je mieć.” Początkowo Tommy przejmował się prześmiewczymi opiniami w mediach na swój temat. Nie chciał być odbierany za aroganta i nuworysza. Tutaj jednak z pomocą przyszedł mu jego przyjaciel Joel Horowitz, który powiedział: „ Nie przejmuj się tym, co ludzie myślą, a zacznij się przejmować następną kolekcją. Musimy otwierać nowe sklepy, przemyśleć ceny i dopracować rozmiarówkę.”

W 1987r. marka Tommy Hilfiger zaczęła być rozpoznawalna, jednak czekał ją okres próby. Główna firma Murjaniego popadła w turbulencje finansowe i musząc ratować swoje zasoby, odstawiła na boczny tor markę Tommy Hilfiger. Tommy przed obawą, że po raz kolejny wypadnie z rynku i wiedząc że Murjani potrzebuje gotówki zaproponował mu odkupienie licencji. Problem polegał na tym, że Tommy nie dysponował taką gotówką. Banki takie jak Goldman Sachs, Merrill Lynch i inne odmawiały mu finansowania, kiedy w końcu wylądowali razem z Joelem Horowitzem we francuskim Credit Agricole, gdzie po tym jak przedstawili po raz kolejny swój biznes plan, przedstawiciel banku odprowadzając ich do windy zapytał nagle Joela:

- Czy Pan jest Żydem?

- Tak- odparł zaskoczony Joel.

- Bo widzi pan, w tym biznesie potrzeba Żyda.

- Joel, dzięki Bogu, że Cię mam- odparł uradowany Tommy.

Po wielkich bojach, znaleźli inwestorów Silasa Chou i Lawrena Strolla. Tommy otrzymał udziały w wysokości 22,5% jego „własnej” firmy.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tommy_Hilfiger#/media/File:Tommy_Hilfiger_portrait_2009_-_Tommy_Hilfiger.jpg Tommy Hilfiger

Idolami Tommy’ego pozostali Ralph Lauren i Calvin Klein. Było dla niego oczywiste, że Ralph jest najlepszy. Kreował styl życia wzorowany na brytyjskiej arystokracji. Wyznawał zasadę: najlepsza jakość, najlepszy wystrój sklepów, najlepszy wizerunek. Perfekcjonista w każdym calu. Gorzej radził sobie jednak z innowacyjnością. Robił odzież piękną, ale standardową, podobną do wyrobów Brooks Brothers. Tommy chciał być bardziej „ cool” Propagował przecież styl preppy czyli amerykański luz łączony z elegancją, odrobiną sportu, ponadczasową klasyką, wysoką jakością i prestiżem. Jego inspiracje brały się z miłości do Ameryki i wszystkiego co amerykańskie: zdrowego stylu życia, Nowej Anglii, Hollywoodu, Aspen, Miami, Malibu, sportu, muzyki, popkultury, podróży, filmu i tego, co dzieje się na ulicach miast. Zawsze tak było i zawsze tak będzie.

https://www.ladepeche.fr/article/2014/08/01/1927996-tommy-hilfiger-en-mode-montagnard-cet-hiver.html - jedna z jesiennych kampanii marki w 2014

https://fashionista.com/2015/07/tommy-hilfiger-fall-2015-campaign kampania w sezonie 2015

https://theimpression.com/tommy-hilfiger-loses-the-family-spring-ad-campaign/kampania wiosna 2016

//papermacheonline.com/tommy-hilfiger-celebrates-spring-18-in-nigeria-with-cocktail-party/kampania wiosenna marki w 2018r.

W 1992r. spółka Tommy Hilfiger rozpoczęła przygotowania do wejścia na giełdę. Zarabiała już wtedy rocznie blisko sto milionów dolarów. Mieli zespół ekspertów, licencje na bieliznę i perfumy, doskonałe lokalizacje we wszystkich ważniejszych domach handlowych. W pierwszym dniu emisji akcje Tommy Hilfiger Corporation wzrosły z 14 do 40 dolarów. Kwestiami prawnymi związanymi z wejściem na giełdę zajmował się wówczas młody prawnik Joe Lamastra, który przez pięć lat opiekował się imperium Donalda Trumpa. W 2001r. Silas i Lawrence opuścili firmę sprzedając swoje udziały. Firma Tommy Hilfiger była wówczas warta ponad 1 miliard dolarów. W tym czasie firmę opuścił także Joel. Joe do dzisiaj pozostaje w bliskich relacjach z Tommym, który bardzo wiele mu zawdzięcza.

Opuściwszy pokład spółki, dwójka inwestorów od razu za namową Tommy’ego zdecydowała zainwestować 20 mln dolarów w potrzebującego finansowego wsparcia nowojorskiego projektanta Michaela Korsa. To była dobra decyzja biznesowa. Wartość giełdowa marki Michael Kors w 2011 wyniosła 4 mld dolarów.

W 1996r. został otwarty pierwszy sklep Tommy Hilfiger w Londynie . Sklep miał powierzchnię dwudziestu tysięcy stóp kwadratowych, natomiast centrala Tommy Hilfiger Europe mieściła się w Amsterdamie. Marka zaczęła się sprzedawać w najlepszych galeriach handlowych w Europie, takich jak: Peek & Cloppenburg, Galeries Lafayette, El Corte Ingles, Selfridge, House of Fraser i wielu niezależnych luksusowych sklepach. Zamiast leżeć obok zwykłych jeansów Diesla, Levisa czy Replaya, jeansy Tommy Hilfiger sprzedawały się razem z Ralphem Laurenem, Hugo Bossem i markami z Włoch. Pomiędzy rokiem 2000 a 2005 marka notowała w Europie znaczny wzrost sprzedaży ( ok. 50% rocznie) , podczas gdy wyniki w USA wyglądały coraz gorzej. Nie najlepiej wygląda wówczas także jego życie osobiste. Po 24 latach małżeństwa z Susie, para postanawia się rozstać w 2000 r. Z małżeństwa z Susie mają czwórkę dzieci. W 2008 r. na plaży w Saint – Tropez, Tommy poznaje swoją obecną żonę Dee Ocleppo, z którą ma jednego syna Sebastiana.

Rodzina


//www.zimbio.com/photos/Dee+Ocleppo+Hilfiger/Harper+BAZAAR+Celebrates+ICONS+Carine+Roitfeld/Vn2BZjv-Z-1

//www.zimbio.com/photos/Dee+Ocleppo+Hilfiger/2017+CFDA+Fashion+Awards+Arrivals/MivNqXy7QFX

//www.zimbio.com/Dee+Hilfiger/articles/Wuh2eSZt8yJ/Dee+Hilfiger+Pictures+and+Bio

//www.zimbio.com/photos/Dee+Ocleppo+Hilfiger/Rolling+Stones+Celebrate+North+American+Debut/u40nRY2lvCo Tomy Hilfiger ze swoją obecną małżonką Dee

Konflikty w zakresie kierunku w jakim firma ma być zarządzana doprowadziły do tego, że w maju 2006r. sprzedano spółkę nowemu właścicielowi, europejskiej firmie inwestycyjnej Apax za 1,6 miliarda dolarów (16,4 dolara za akcję) przy czym Tommy i pozostali wspólnicy zachowali pakiet mniejszościowy. Na czele Tommy Hilfiger Corporation stanął Fred Gehring – dyrektor generalny europejskiego oddziału Tommyego Hilfigera. Przeprowadził się do Nowego Jorku i rozpoczął reorganizację biznesu w USA. Podjęto szereg dobrych decyzji restrukturyzacyjnych by wyprowadzić globalną już markę na prostą. Podjęto decyzje o otwarciu flagowych salonów Tommy’ego Hilfigera na nowojorskiej Piątej Alei, w Beverly Hills, Paryżu, Londynie, Tokio, Rio De Janeiro, Monachium, Dusseldorfie, Amsterdamie, Mediolanie, Florencji, Atenach. Na całym świecie zaczęto sprzedawać linię zaprojektowaną dla klienta z Europy: droższą i bardziej wypieszczoną, krojoną „do figury” z pięknych tkanin i kaszmirów.

Tommy widział, że jego marka stała się globalna i tak też musi być zarządzana. Znał się na projektowaniu, ale zarządzanie światowym koncernem nie leżało w jego kompetencjach ponieważ wymagało zaangażowania sztabu fachowców. W 2007r. marka Tommy Hilfiger przyciągnęła uwagę światowego potentata odzieżowego, firmę Philips – Van Heusen ( PVH), które wykupiło wcześniej m.in. Calvina Kleina. Była to spółka private equity , które charakteryzują się tym, że kupują firmy najchętniej z rozpoznawalną marką, wyprowadzają na prostą, po czym sprzedają z zyskiem. Strony podjęły negocjacje, które zakończyły się w maju 2010 r. nabyciem przez PVH marki Tommy’ego Hilfigera za 3,1 miliarda dolarów, dając Tommy’emu i jego wspólnikom stopę zwrotu z inwestycji w wysokości ponad 800%. Tommy Hilfiger zbudował rozległą sieć dystrybucji w ponad 100 krajach i ponad 1800 sklepach detalicznych w Ameryce Północnej, Europie, Ameryce Łacińskiej i regionie Azji i Pacyfiku. Globalna sprzedaż detaliczna marki TOMMY HILFIGER wyniosła w 2017 roku 7,4 miliarda dolarów. Tommy zachował swój pakiet mniejszościowy udziałów, ale nie ma już decydującego wpływu na decyzje firmy, został kimś w rodzaju ambasadora marki. Projektanci liczą się jednak z jego zdaniem i sugestiami, stał się ich doradcą. Nie szkicuje już strojów, nie wybiera kolorów i guzików, nie dodaje lamówek. Tęskni za starymi czasami, gdzie miał wpływ na wszystko co działo się w firmie. Dziś jest to już niemożliwe. Realia rynku i rozmiar biznesu uniemożliwiają jednoosobowe zarządzanie jak było to w przypadku lokalnego sklepu z odzieżą w Elmirze . Obecnie to świetnie zarządzana globalna machina. Nowym prezesem Tommy Hilfiger Global został Daniel Grieder.

Zob. foto:

//global.tommy.com/int/en/about/management/13 Daniel Grieder, CEO, Tommy Hilfiger global and PVH Europe

//global.tommy.com/int/en/about/overview/13 salon firmowy Tommy Hilfiger

Tommy udziela się obecnie aktywnie na pokazach mody, otwiera nowe salony, w 2012r. został uhonorowany nagrodą Geoffreya Beene’a za dorobek życia przyznawaną przez radę amerykańskich projektantów odzieży. Anna Wintour – słynna redaktor naczelna Vogue’a- nazwało go podczas ceremonii: najbardziej trzeźwo stąpającym po ziemi projektantem w dzisiejszym świecie mody, dodając, że nie tylko reprezentuje to co najlepsze w amerykańskiej modzie, ale też najlepsze amerykańskie wartości.

https://yandex.ru/collections/card/59a63841be1d776118ed3a9b/

https://famous-people.life/images/tommy-hilfiger/tommy-hilfiger-03.jpg

Do swoich kampanii reklamowych angażuje własne dzieci, ale także dzieci światowych celebrytów. W kampaniach kolekcji Tommy’ego Hilfigera udział wzięli m.in. Kimberly (córka Roda Stewarta), Ivanka ( córka Donalda Trumpa) , Luke ( wnuk Francisa Scotta Fitzgeralda) Kate Hudson (córka aktorki Goldie Hawn i muzyka Billa Hudsona) , Theodora i Alexandra (córki Keitha Richardsa z Rolling Stones) a także James i Elizabeth Jaggerów (dzieci Micka Jaggera)

https://pl.pinterest.com/pin/75576099971146520/Kate Hudson w jeden z kampanii TH w 1997r.

https://i.kym-cdn.com/photos/images/original/001/279/540/166.jpg (14 letnia Ivanka Trump w kampanii dla Tommy’ego Hilfigera - druga od lewej z góry)

//www.zimbio.com/photos/Theodora+Richards/Alexandra+Richards/Tommy+Hilfiger+Celebrates+25th+Anniversary/ccfPm_DpT2u Theodora i Alexandra Richards z Tommym Hilfigerem

//www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-2074169/Its-easy-money-I-dont-like-Mick-Jaggers-son-James-says-hates-modelling-does-cash.htmlJames Jagger ( w białym podkoszulku) w kampanii Tommy’ego Hilfigera

Tommy w dalszym ciągu ma wpływ na rozwój marki, śledzi trendy rynkowe żeby zachować prężny umysł. Określa kierunek i styl reklamy. Odpowiada za robocze kontakty z gwiazdami takimi jak Gigi Hadid, Zooey Deschanel , Rafael Nadal czy mistrz formuły 1 Lewis Hamilton.

https://pl.pinterest.com/pin/476396466826252534/

https://www.wmagazine.com/gallery/gigi-hadid-tommy-hilfiger-milan-fashion-week

//www.artdevivre.com.au/hilfiger-heaven/

supermodelka Gigi Hadid w jednej z ostatnich kampanii reklamowych Tommy’ego Hilfigera

https://www.stazo.com.cy/tommy-hilfiger/tommy-hilfiger-cyprus/

https://marketeer.pt/2018/03/15/piloto-lewis-hamilton-veste-tommy-hilfiger/Lewis Hamilton w kampanii Tommy’ego Hilfigera

//blog.colourfulrebel.com/en/tommy-hilfiger-announces-formula-one-world-champion-lewis-hamilton-global-brand-ambassador/

Jego ukochane dziecko marka Tommy Hilfiger pozostało nienaruszone, a marzenie jakie narodziło się wiele lat temu w jego głowie jest wciąż żywe. Nadzieja i modlitwa to wszystko z czym zaczynał, dały mu wspaniały sukces i pozostają z nim do dziś. To z pewnością jeden z najbardziej wpływowych projektantów w historii nowoczesnej mody męskiej. Jest marzycielem, który spełnił swoje marzenie.

https://www.travelandleisure.com/articles/tommy-hilfiger-fabulous-world

https://www.shaharimages.com/Portraits/TH/i-ZBncZsF/A

//viva.pl/moda/viva-moda/dom-projektanta-tommy-hilfiger-w-viva-moda-27196-r3/dom Tommy’ego Hilfigera w Greenwich w stanie Connecticut, zaledwie 60 km od Nowego Jorku



Źródła:

T.Hilfiger, P. Knobler: Amerykański marzyciel. Mój świat mody i biznesu, wydawnictwo dolnośląskie, 2016

//global.tommy.com/int/en/about/overview/13

//hipboulevard.com/tommy-hilfiger-american-dreamer/

https://www.travelandleisure.com/articles/tommy-hilfiger-fabulous-world


* W Elmirze Mark Twain na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku spędzał każde lato i pracował nad Tomkiem Sawyerem, Życiem na Mississipi, Huckleberry Finem oraz Księciem i Żebrakiem.


wgarniturach

Autor artykułuDaniel Gatner20 sierpnia 2018, 09:26

Redakcja portalu

Daniel Gatner

Kamila Sowa

Monika Nowotarska