Christian Lacroix: barokowy luminarz

05 września 2018, 11:23

Książę z bajki, który przybył prosto z domu mody Jean Patou. Nie jest schematyczny, jego ,, szalenie romantyczne, widowiskowe stroje porwały w świat marzeń nie tylko wierne klientki”. Dzięki temu bizantyjskiemu wirtuozowi mody kobiety zaczęły nosić falbaniaste halki, krynoliny w kropki i gorsety podkreślające kształty. Oto on, geniusz z Arles.
Christian Lacroix: barokowy luminarz

Miłość do mody Christiana Lacroixa rozpoczyna się od ujrzenia na wielkim ekranie Sary Montiel w Carmen de Grenade, ubraną w stroje zdobione strasem lub wyszywane cekinami.

On to uwielbia. Z pamięci rysuje sceny, plakaty i kostiumy z filmu. Już wtedy ma upodobanie do białych i czarnych grochów.
To uwielbienie do współczesnych trendów Lacroix czerpie od żeńskiej części swojej rodziny. Są stałymi bywalczyniami lokalnych krawców, kupują stroje od wielkich projektantów, czytają ,,Vogue’a”. Jedna z ciotek zamawia stroje u legendarnej Maggy Rouff. Gdy w połowie lat pięćdziesiątych rodzice po raz pierwszy zabierają go na wystawę Picassa, tego dnia uświadamia sobie, że ,,sztuka jest nieodłącznym elementem życia”, o czym wyzna po latach.
Wraz z przyjaciółmi opuszcza lekcje, aby pojechać do Marsylii, grzebać w starociach i organizować pokazy mody na schodach dworca Saint-Charles. Niebawem zapuści włosy i założy czerwone, aksamitne dżinsy. To początek jego modowej przygody, zważywszy, że już wkrótce pozna kobietę, z którą wspólnie zawładnie światem mody, i która zostanie jego żoną.
Z miłości i przyjaźni do François można się rozpłynąć - wyznaje.- Ma w sobie niewiarygodną siłę, coś matczynego połączonego z niezwykłą kulturą”. Ona - odważna i przebojowa, On - będący jej przeciwieństwem. ,,Zgodne małżeństwo to raczej rzadkość wśród kreatorów mody. Nie będą mieli dzieci, ale pokochają wiele kotów.

Rok 1978 jest dla Lacroixa przełomowy. W marcu, tuż po pierwszym pokazie mody Thierry’ego Muglera w Cirque d’hiver, powie: ,,rysowałem, mając przed oczami filmy Felliniego i spektakle Chereau- opowiada- i nagle zostałem skonfrontowany ze spektakularną ekscentrycznością Muglera. Pomyślałem sobie: jeśli to jest właśnie moda, to OK. Zrozumiałem, że mógłbym wieść w tym świecie życie, o jakim marzyłem, będąc dzieckiem”.

Rok 1982 jest dla niego wyjątkowy: dzięki Picartowi dostaje się do domu mody Patou.

Od początku zamierza na swój subtelny sposób zrewolucjonizować styl BCBG domu mody. Koniec z latami trzydziestymi i stylem Biarritz. Chce wprowadzić połyskliwe kolory, falbany, hafty.
Rok późnej umacnia swoją pozycję kolejną kolekcją, wydłużając spódnice tuby, podkreślając ramiona lub biodra. W 1984 roku królują kroje frakowe, przeważnie dwurzędowe, także zapinane na plecach, ,, zestawione z drukowanymi tunikami, wkładanymi na prosta spódnicę”. Rok 1985 należy do stylu młodzieńczego. Zainspirowany sztuką ,,Carmen”, potwierdza swój nowatorski styl: ,,młodzieńczy i porywający niczym ludowy festyn w Nimes”.
Rok 1986 jest eksplodujący. ,,Pokazuje sukienki w wysokim stanem i gorsetową górą sięgające powyżej kolana, kopertowe góry z futra lisa lub norki do flanelowych spodni, ale także piękne płaszcze do bardzo prostych sukni i szerokich patchworkowych spódnic”. 4 lutego 1987 roku Bernard Arnault prezes holdingu, do którego należą firmy takie jak Boussac i Dior, ogłasza utworzenie domu mody sygnowanego nazwiskiem Christiana Lacroixa.
Dom mody Patou, tracąc znakomitego projektanta, ogłasza zdradę i zapowiada oddanie sprawy do sądu: otrzymują 15 milionów odszkodowania. Dior ma pozostać elitarną marką, powstanie konkurencji nie wchodzi w grę. Chodzi o to, by trafić do nowej niszy klientów, kobiet bardzo młodych, nowoczesnych i modnych.

Rok później, 24 stycznia spełnia się marzenie Lacroixa, otrzymuje upragniona nagrodę - ,,Złoty naparstek”. Wkrótce potem projektuje kostiumy dla Barysznikowa do baletu ,,Gaîté Parisienne” z muzyką Offenbacha ,na specjalne życzenie New York City Ballet.

W styczniu 1997 roku Lacroix celebruje wśród gromkich oklasków dziesięciolecie swojego domu mody i swoją dwudziestą kolekcję. ,,Krawiectwo jest ucieczką naprzód, oznajmia filozoficznie Lacroix. Lubi zacierać ślady, mieszając motywy ,wymyślając nieprawdopodobne spotkania Wschodu z Zachodem, przeszłości z przyszłością. Jego kreacje uszczęśliwiają”.

Rok później ,, projektant niczego nie narzuca, a jedynie sugeruje dzięki scenografii, pełnym wdzięku sylwetom namalowanym akwarelami”. W 1999 roku tworzy pannę młodą, będącą niebiańskim objawieniem - ,,wrzeniem turkusowych, pomarańczowych i żółtych atłasów a la Masaccio”. W styczniu 2005 roku Bernard Arnault ogłasza rozstanie. Dom mody Lacroix będzie istniał od tej chwili pod amerykańskim szyldem grupy Falic, ,,sieci sprzedaży towarów bezcłowych”. Powróci w wielkim stylu, w lipcu 2013 roku, tworząc kolekcję na zamówienie Diega della Valle w hołdzie Elsie Schiaparelli.


Na podstawie książki: Mężczyźni, którzy wstrząsnęli światem mody. Bertranda Meyera- Stableta, str. 285-307.



wgarniturach

Autor artykułuKamila Sowa05 września 2018, 11:23

Redakcja portalu

Daniel Gatner

Kamila Sowa

Monika Nowotarska