102. rocznica urodzin Franka Sinatry

12 grudnia 2017, 10:12

"Śpijcie dobrze. Żyjcie sto lat i oby ostatni głos, jaki usłyszycie, był moim głosem". O miłości, polityce, przyjaźni i muzyce dla świata i człowieka, która nigdy nie umarła. W dniu 102. urodzin wspominamy człowieka, który nigdy nie zostanie zapomniany.
102. rocznica urodzin Franka Sinatry

Francis Albert Sinatra znany jako Frank Sinatra urodził się 12 grudnia 1915 roku w Hoboken jako syn włoskich imigrantów Nataliny Garaventy i Antonio Martino Sinatry. Gdy po raz pierwszy usłyszał w radiu głos Binga Crosby'ego postanowił rozpocząć karierę muzyka. Był wokalnym samoukiem. Mawiał, że ,,gdyby nie został muzykiem, zapewne czekałaby go kariera kryminalisty”. Jego powiązania z włoską mafią owiane zostały legendą, prawdopodobnie postać Johnny’ego Fontane'a – jednego z bohaterów książki i filmu ,,Ojciec Chrzestny” – w znacznym stopniu opiera się na osobie Sinatry.

Człowiek o niezwykle elektryzującej osobowości, zadziorny i rubaszny w włoskim stylu. Gdy w listopadzie 1970 r. do Palm Springs z wizytą przybyć miał Prezydent John Kennedy, na wieść o tym, że ma się zatrzymać o dziwo u republikanina- Binga Crosby'ego wpadł w szał do tego stopnia, że po chwili gdy jego przyjaciel i zarówno szwagier prezydenta- Peter Lawford przekazał mu tę informację, przerwał rozmowę i nigdy więcej nie zamienił z nim ani słowa.

Sprawy kraju nie pozostały mu obojętne. Niejednokrotnie przemawiał w swoich utworach. Był zagorzałym demokratą i osobą silnie związaną z Prezydentem Kennedym, o którym mówił, że był ,, najsnadniejszą gwiazdą w naszym życiu”. 23 maja 1985 roku odebrał Medal Wolności z rąk Prezydenta Ronalda Reagana, a dwanaście lat później został odznaczony Złotym Medalem Kongresu, najwyższym wyróżnieniem, które może otrzymać obywatel Stanów Zjednoczonych. Uhonorowany został ,,za wyjątkowe i trwałe zasługi artysty estradowego oraz za działalność dobroczynną i inne działania”. Ze wszystkich nagród i odznaczeń, które otrzymał, właśnie ten medal cenił sobie najbardziej.

Przejęty losem powojennej Polski, nawiązując do masowej emigracji Polaków, powiedział:

Nie jestem politykiem, ale gdy widzę ludzi zmuszonych do opuszczania ojczyzny i do poszukiwania wolności gdzie indziej, zdaję sobie sprawę, jak wdzięczny jestem za swoją wolność (…). Gdy tej zimy zaczęły się w Polsce kłopoty, przypomniałem sobie o piosence nagranej jakiś czas temu. Opiera się ona na polskim folklorze. Gdybym był politykiem, prawdopodobnie teraz bym przemawiał. Ograniczę się jednak do włączenia tej piosenki. Nazywa się ,,Powrót".

Pozostawał w przyjaźni z prezydentem Billem Clintonem. Od czasu swej pierwszej wizyty w Białym Domu , kiedy poznał Franklina D. Roosevelta, miał okazję poznać osobiście każdego prezydenta. Przyjaźnił się ze znanymi aktorami komediowymi i komikami estradowymi, takimi jak Don Rickles, Tom Dreesen, Joey Bishop i Dean Martin. Tego ostatniego darzył podziwem nie tylko dlatego, że ten kochał wszystko co włoskie, ale przede wszystkim dlatego, że potrafił do rozśmieszyć. Jak zawsze powtarzał Frank: ,, Dean nie jest po prostu zabawny. On myśli zabawnie''.

Ava Gardner i Frank Sinatra /Everett Collection /East News

Ava Gardner i Frank Sinatra/Everett Collection/East News

Frank Sinatra uwodził. Uznawany był za jednego z największych amerykańskich amantów. Miał cztery żony. Z Nancy Sinatrą żonaty był przez ponad 12 lat, mieli troje dzieci: Nancy, Franka Jr. i Tinę. Z drugą żoną, aktorką Avą Gardner pozostawał w związku małżeńskim przez 6 lat. W 1966 roku Sinatra ożenił się z młodszą od niego o 30 lat aktorką Mią Farrow, małżeństwo przetrwało zaledwie dwa lata. Utrzymuje się, że w swoim życiu kochał tylko jedną kobietę, a była nią poślubiona 11 lipca 1976 roku Barbara Sinatra (Blakeley Marx),która była jego żoną aż do śmierci.

Bez niego muzyka brzmiałaby inaczej. Pozostawił po sobie ogromną spuściznę muzyczną, był inspiracją dla rzeszy wirtuozów. Największą popularność przyniosły mu utwory: „My Way”, „New York, New York”, „Love and Marriage”, „One for My Baby”, „Strangers in the Night”, „Fly Me to the Moon” oraz Nice N' Easy.

,,Nie umiem” takie słowa wypowiedział po raz ostatni. Zmarł 14 maja 1998 roku w wyniku ataku serca. Miał 83 lata.

Frank Sinatra

Wśród zielonego dywanu gęstej trawy w Desert Memorial Park w Palm Springs w Kalifornii znajduje się nagrobek , na którym widnieje napis: ,,The Best Is Yet to Come” (Najlepsze jeszcze nadejdzie). To grób artysty, ulubieńca włoskiej mafii, wielbiciela Jacka Danielsa, wybitnego obywatela USA, a przede wszystkim wspaniałego męża i ojca- Franka Sinatry. Stoją wokół niego miniaturowe buteleczki Jacka Danielsa, paczki papierosów, jego ulubione cukierki, bukiety kwiatów i małe amerykańskie flagi.

Gdy tak siedziałam, zastawiając się, czy rzeczywiście ostatni raz słyszę śpiewającego Franka Sinatrę, krąg światła skurczył się do maleńkiej kropki na jego twarzy; stał teraz samotny na pogrążonej w mroku scenie. Otaczał go kłąb błękitnego dymu z papierosa. Zaśpiewał ostatnie słowa piosenki: ,,Scuse me, while I disappear” (Wybaczcie, czas na mnie) i w tym momencie światło zgasło, a on znikł za atłasową kurtyną. Pogrążona w ciemnościach, z trudem łapałam oddech, a w następnej chwili, jak kilka tysięcy ludzi na widowni, zerwałam się, głośno wołając o bis, który nie nastąpił. / Barbara Sinatra/


Cytaty pochodzą z książki Barbary Sinatry ,,Jesteś moja Muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą”, Bielsko- Biała 2013 Wydawnictwo Pascal sp. z o.o.




wgarniturach

Autor artykułuKamila Sowa12 grudnia 2017, 10:12

Redakcja portalu

Daniel Gatner

Kamila Sowa

Monika Nowotarska